napisz do nas...   nasz adres   powrót do strony głównej

Imprezy    Zespoły zainteresowań    Kursy    Kino "Świt"    Uniwersytet III Wieku    Fotoarchiwum

Wielokulturowe Bródno


Wszystkie osoby, które posiadają jakiekolwiek zdjęcia związane z przedwojennym Bródnem lub chcą podzielić się swoimi wspomnieniami proszone są o kontakt z Bartoszem Wieczorkiem: bartosz.wieczorek@poczta.fm tel. 606 685 425

-------------------------------------------------------------------

Zachować pamięć

Od lat trwają prace mające na celu przywrócenie pamięci o nieistniejącym już dziś, niegdysiejszym Nowym Bródnie. Zebrano dotąd wiele świadectw historycznych, nagrano wspomnienia świadków (http://www.dkswit.com.pl/bph/). Obecnie - dzięki zdobyczom techniki – coraz bliższy realizacji jest fantastyczny pomysł: odtworzenie obrazu przedwojennego Bródna w technice komputerowej.
Przypomnijmy: najwięcej dla zachowania pamięci o przedwojennym Nowym Bródnie zrobił Oddział Bródno Towarzystwa Przyjaciół Warszawy, szczególnie dzięki wydaniu dwutomowych wspomnień „Bródno i okolice w pamiętnikach mieszkańców”. Nie można też zapomnieć o wspaniałej książce Zygmunta Kupniewskiego „Warszawskie Nowe Bródno 1940 wydobyte z mgły zapomnienia”, w której ten przedwojenny mieszkaniec Bródna, a zarazem architekt, z olbrzymią pieczołowitością nadał konkretne kształty wspomnieniom i wyrysował nam dawny wizerunek tej historycznej dzielnicy.
W ciąg tych działań wpisuje się obecnie projekt „Wielokulturowe Bródno”, który jest realizowany przez Dom Kultury Świt w ramach grantu „Patriotyzm Jutra” otrzymanego z Muzeum Historii Polski. Jego celem jest odtworzenie – w oparciu o świadectwa historyczne - w trójwymiarze (w postaci interaktywnej wizualizacji) ulicy Białołęckiej, która była główną ulicą przedwojennego Bródna. Szczególny nacisk zostanie położony na przypomnienie faktu zamieszkiwania na Bródnie ludności pochodzenia żydowskiego, rosyjskiego i niemieckiego.

Drewniane Bródno

Kiedy Bródno zostało włączone w 1916 r. w granice Warszawy rozporządzeniem generała-gubernatora Hansa Hartwiga von Beselera, było typowym przedmieściem, w którym życie biegło spokojnym torem, a wyprawa do „miasta”, czyli do Warszawy, oznaczała spore przedsięwzięcie. Warto pamiętać, iż wciąż istniała wówczas wiejska gmina Bródno, obejmująca wieś Stare Bródno.
Tereny te długo cechował podmiejski charakter – Warszawa nękana przez zarazy, najazdy i zaborców miała większe problemy, niż rozrastanie się i przyłączanie nowych obszarów. Dodatkowo od roku 1873 obowiązywał na Bródnie zakaz wznoszenia budowli murowanych, który wstrzymał ruch budowlany: do roku 1911 stawiano tutaj tylko domy drewniane. W 1916 r. na terenie Bródna 97% z 1434 budynków stanowiły zabudowania drewniane, w których mieszkało 6794 osób.

Kolej Nadwiślańska

Za sprawą ukończenia w 1877 r. budowy Kolei Nadwiślańskiej na Bródnie rozpoczął się na wyraźny postęp cywilizacyjny. Kolej dawała pewną pracę i przyciągała specjalistów z całej Polski i z zagranicy. Na Bródno przybywali więc w poszukiwaniu pracy ludzie różnych narodowości i różnych wyznań. To właśnie dla nich i ich rodzin kolej organizowała budownictwo mieszkaniowe (udzielano kolejarzom atrakcyjnych pożyczek), szkoły, przychodnie lekarskie, biblioteki, domy kultury.
Postępująca pod nadzorem Kolei Nadwiślańskich parcelacja wsi Bródno całkowicie zmieniła panujące tu stosunki własnościowe. Ziemię mogli kupować odtąd kolejarze, technicy, ale także rzemieślnicy i kupcy reprezentujący malowniczą, kulturową różnorodność międzywojennej Warszawy. To sprawiło, że na głównej ulicy Bródna - Białołęckiej i jej przecznicach - żyli w zgodzie Polacy, Niemcy Żydzi i Rosjanie. W dni powszednie spotykali się wszyscy w pracy w zwykłych roboczych ubraniach, natomiast w soboty lub niedziele - odświętnie wystrojeni według własnego obyczaju - rozjeżdżali się po całej Pradze i najbliższych okolicach do odrębnych domów modlitwy. Żydzi i prawosławni jechali na Pragę, do synagogi i cerkwi. Ewangelicy mieli swoją kaplicę w Tarchominie. Katolicy już od 1909 roku korzystali z drewnianego miejscowego kościoła.

Białołęcka - królowa Bródna

Główną ulicą przedwojennego Bródna była Białołęcka, która zaczynała się przy północno-zachodniej bramie cmentarza katolickiego i prowadziła wśród gęstej zabudowy, sklepów i targowisk do drewnianego kościoła pod wezwaniem Matki Bożej Różańcowej. W tym miejscu ulica skręcała na wschód i wiodła do wsi Białołęki.
Ulica była brukowana „kocimi łbami” i oświetlona krzywymi latarniami gazowymi. Miała wąskie chodniki, wzdłuż których rynsztokami często płynęły nieczystości (o kanalizacji przedwojenne Bródno nie mogło nawet marzyć). Wzdłuż ulicy znajdowało się bardzo dużo różnych sklepów, do których schodziło się często po schodkach w dół, co wynikało z faktu wybrukowania ulicy i podniesienia jej poziomu.
Sercem przedwojennego Bródna było skrzyżowanie ulic Białołęckiej i Bartniczej – tam zbudowano stojący do dziś piękny budynek szkolny w stylu magistrackim według projektu Zbigniewa Mączeńskiego. Szkoła miała stać się ośrodkiem wzmożonej edukacji dla mieszkających tu dzieci i tym samym przyspieszyć rozwój dzielnicy. Wielkim ożywieniem dla Bródna stało się też uruchomienie w 1924 r. komunikacji tramwajowej wzdłuż ulicy Białołęckiej. Przy Białołęckiej 51 znajdowało się też kino „Klub”, gdzie pokazywano najnowsze filmy. Naprzeciw kina stał wspomniany drewniany kościół.

Wielokulturowa mozaika

Bródno było kiedyś swoistą wielokulturową całością, odbijającą w mikroskali wielokulturowość międzywojennej Rzeczpospolitej. Mozaikę narodowościową i wyznaniową Nowego Bródna wymownie ilustruje spis właścicieli nieruchomości z okresu międzywojennego przy ulicy Białołęckiej: Tomasz Grabowski obok Jankiela Gurfinkla, Fiodor Derewenko obok Wilhelma Kirscha. Tak samo było na innych ulicach. Toruńska: Abram Goldsztejn obok Adama Szatkowskiego, Bazyli Afanasjew obok Wiktorii Edelman. Ulica Wysockiego: Teofil Hornung obok Stanisława Kuźmy, Moszek Gordon obok Bazylego Iwańczuka – pisze Zygmunt Kupniewski. Podobnie wyglądał skład grona uczniowskiego pierwszych polskich szkół publicznych, utworzonych tu po przyłączeniu tych terenów do Warszawy. Jeden z dawnych nauczycieli wspominał: „W swojej klasie miałem Karola Biernackiego, Michała Wojtowicza, Karla Pipkę, Fokę Jesakową, Abramka Jenisza. To było jeszcze w szkole nr 137, w starym domu przy ulicy Budowlanej opodal cmentarza”.
O mieszkających na Bródnie Polakach wiemy stosunkowo dużo. Inaczej sytuacja wygląda w odniesieniu do mieszkających tu przed wojną Żydów, czy ludności pochodzenia niemieckiego i rosyjskiego – tu dysponujemy zaledwie garścią skąpych faktów. Wiemy na przykład, że zamieszkująca Bródno ludność pochodzenia niemieckiego składała się głównie z potomków pierwszych inżynierów i techników, geometrów i mierniczych Kolei Nadwiślańskich - byli oni ewangelikami. Z dawnych konduktorów, kasjerów, zawiadowców ruchu Kolei wywodzili się zaś Rosjanie, będący wyznawcami prawosławia.
Najliczniejszą i najbardziej widoczną z racji kulturowej odmienności była społeczność żydowska. Dziś jednak nie pozostały na Bródnie żadne ślady jej obecności (poza Cmentarzem Żydowskim), żadne fotografie - bardzo mało wspomnień. Z tych, które są dostępne, wyłania się obraz Żydów jako reprezentantów odmiennej kultury, religii czy ubioru, którzy jednak dobrze wtopili się w bródnowski pejzaż i których obecność była dla mieszkańców czymś naturalnym. Jak wspomina jeden z nich: „Współżycie między mieszkańcami układało się na ogół przyjaźnie”. Inna mieszkanka wspomina z kolei: „Ciekawiła mnie ta ich inność - mowa, ubranie, obyczaje, inne święta (szabas, Kuczki, Jom Kipur). Ale Żydzi na Bródnie stanowili jego naturalną część, byli wrośnięci w jego społeczność, w jego rzeczywistość, po prostu w spokoju i zgodzie żyliśmy obok siebie, we wzajemnym szacunku dla cudzej odrębności”. Wzajemne relacje między Polakami i Żydami na Bródnie były więc poprawne, czasem bliskie, choć wyczuwało się kulturową odrębność Żydów. Nie przeszkadzało to jednak Polakom w pomaganiu im w czasie wojny. Z uwagi na grożący za to wyrok śmierci z rąk okupanta fakt ten wydaje się być najmocniejszym probierzem rzeczywistego stosunku między obiema nacjami.
Żydzi żyli przede wszystkim z handlu: mieli swoje sklepy wzdłuż ulicy Białołęckiej czy Nadwiślańskiej. Żyjący dziś mieszkańcy dawnego Bródna wspominają zwłaszcza znakomite śledzie, które można było u nich nabyć. Starozakonni mieli też na Bródnie swoje zakłady usługowe. „Idąc Nadwiślańską ku domowi mijałyśmy parterowe domki zamieszkałe przez Żydów. Były malutkie, bardzo niskie, biedne i brudne. W każdym mieszkał liczna rodzina, trudniąca się handlem na pobliskim bazarze. Na progach domów siadywały bardzo stare i pomarszczone Żydówki w perukach, ozdobionych nad czołem zakurzoną sztuczną różyczką” - wspomina Hanna Zborowska z Kobuszewskich w książce „Humor w genach”.

Wszystkie osoby, które posiadają jakiekolwiek zdjęcia związane z przedwojennym Bródnem lub chcą podzielić się swoimi wspomnieniami proszone są o kontakt z Bartoszem Wieczorkiem: bartosz.wieczorek@poczta.fm, tel. 606 685 425


  

Imprezy  |  Zespoły zainteresowań   |  Kino "Świt"  |   Uniwersytet Trzeciego Wieku  |  Fotoarchiwum

  (c) 2006 Dom Kultury Świt, Projekt i wykonanie: RW  |  zgłoś swoją uwagę  |  powrót do strony głównej